W związku z premierą polskiej, pudełkowej edycji gry przygodowej Machinarium zapraszamy czytelników bloga GRRR.pl i Applemania.pl do lektury recenzji tej wyjątkowej gry oraz konkursu, w którym możecie wygrać kopię gry i sami sprawdzić o co w niej chodzi.
Czy tytuł jest w ogóle wart Waszej uwagi? Zapraszam do recenzji.
Malowany robot
Machinarium można odbierać na dwa sposoby. Prosty, w którym to tylko zlepek rewelacyjnie zaprojektowanych zagadek albo głębszy, gdzie przygody małego robota wyrzuconego poza nawias społeczeństwa mają obrazować nasz świat. Klimat gry skłania do głębszej refleksji, ale sama rozgrywka to kwintesencja gameplayu przygodówek point-and-click. Fabuła stoi tu na drugim miejscu. Liczy się to, że nasz robocik może zbierać przedmioty i łączyć je, podnosić się i opuszczać oraz to, że na jego drodze stoją przeciwności zarówno w postaci zagadek, jak i wyjątkowo czarnych bohaterów. Gameplay Machinarium jest odwrotny do stylistyki bardzo klasyczny. Można by powiedzieć, że to zbiór zagadek, ubrany tylko z konieczności w strój uszyty z interfejsu i fabuły.
Jeśli w przygodówkach liczy się dla was fabuła, możecie poczuć niedosyt. Jeśli ważne są dla was głównie zagadki, najecie się do syta.